Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Świat » Zabytek zbombardowany

Zabytek zbombardowany

RP

Rok temu UNESCO poinformowało opinię publiczną, że od początku konfliktu na terenie Syrii i Iraku dżihadyści z tak zwanego państwa islamskiego zniszczyli już około dwóch i pół tysiąca zabytków. Niektóre z nich pochodziły sprzed kilku tysięcy lat. To niestety ponura powtórka z historii.

Kiedy ciszę zimowej nocy rozrywało wycie syren i postępujący tuż za nim dźwięk silników, a ludzie na oświetlonym bladą poświatą księżyca niebie dostrzegali sunące z warkotem krzyże – najczęściej było już za późno. Potem następował świst, ułamek sekundy, w trakcie której świat zdawał się zatrzymywać jak w kadrze filmu, aż w końcu morze ognia i dymu przesłaniało wszystko…

Bestialskie naloty na miasta, których celem było złamanie morale nie tyle żołnierzy, co przede wszystkim cywili, zwykle łączy się z Trzecią Rzeszą, Luftwaffe i bombardowaniami zwłaszcza Warszawy we wrześniu 1939 roku. Istotnie, skalę niemieckiego okrucieństwa trudno i pojąć, i wytłumaczyć, podobnie jak wytłumaczyć nie sposób barbarzyńców z tak zwanego państwa islamskiego, których ofiarą stał się już między innymi wybudowany w piątym wieku kościół świętego Eliana w mieście Al-Karjatein czy mauzoleum Szkafa w Palmirze.

Ten zatrważający brak szacunku dla dziedzictwa kulturowego nie tylko poszczególnych narodów, ale i świata, nie jest niestety czymś nowym, bo jako się rzekło, podobne zdarzenia miały miejsce wcześniej i to nawet na starym kontynencie. Hitler i jego żołdacy nie mieli litości ani dla ludzi, ani dla cennych architektonicznych pamiątek przeszłości, a podobne grzechy na swym sumieniu mają i Alianci.

Już pierwszego września 1939 roku o sile niemieckiej lotnictwa przekonał się Wieluń, według szacunkowych obliczeń zniszczony serią nalotów w około siedemdziesięciu pięciu procentach. Uszkodzony trzynastowieczny kościół świętego Michała, jedna z architektonicznych wizytówek miasta, została rozebrana przez okupanta w 1941 roku. Ten sam los spotkał chlubę stolicy, barokowo-klasycystyczny Zamek Królewski, we wrześniu 1939 roku bombardowany z powietrza i ziemi, a w czasie Powstania Warszawskiego wysadzony w powietrze. Przykłady można mnożyć.

Niemcy kompletnie zignorowali konwencję haską, która zakazywała nalotów bombowych na domy mieszkalne i budowle, a w artykule dwudziestym siódmym nakazywała, aby: „Podczas oblężeń i bombardowań zastosować wszelkie niezbędne środki, ażeby w miarę możliwości oszczędzone zostały świątynie, gmachy, służące celom nauki, sztuki i dobroczynności, pomniki historyczne, szpitale […]”.

Któż jednak w Trzeciej Rzeszy przejmowałby się takimi detalami. W 1940 roku Niemcy przeprowadzili skomasowane bombardowania między innymi na Rotterdam, Londyn, Coventry i Belgrad. W stolicy Holandii niemieckie bomby zniszczyły miejsce urodzin Erazma z Rotterdamu i poważnie uszkodziły zabytkowy, piętnastowieczny Kościół św. Wawrzyńca w Rotterdamie. Z kolei w Anglii ofiarą niemieckiego barbarzyństwa stały się (między innymi) londyńska Britannia Theatre, pochodzący z początku szesnastego wieku Broderers’ Hall, czternastowieczna Katedra świętego Michała w Coventry, czy piękny pomnik poświęcony muzykom z Titanica, mieszczący się w zniszczonej bombami starej bibliotece w Southampton.

Katedra świętego Michała w Coventry

Katedra świętego Michała w Coventry

Jeśli nie przemawiają do państwa suche liczby i nazwy, warto odwiedzić stronę. Pracownicy Uniwersytetu w Portsmouth stworzyli interaktywną mapę bombardowań Londynu, a dzięki niej otrzymujemy nie tylko możliwość eksplorowania stolicy Anglii z okresu drugiej wojny światowej, ale i znajdziemy szczegółowe informacje na temat tego, ile niemieckich bomb spadło na daną ulicę, dom, zabytek oraz jakie zniszczenia one spowodowały.

Niemcy nie mieli więc litości, niemniej odpowiedź Aliantów choć nie natychmiastowa, była piorunująca. W dobie wojny totalnej nikt nie zamierzał przejmować się sentymentami, przekonał się o tym latem 1943 roku Hamburg, przekonało się w połowie lutego 1945 roku Drezno. To wtedy ogromna część zabytkowego historycznego miasta została w wyniku bombardowania zrównana z ziemią. Śmierć poniosło wówczas dwadzieścia pięć tysięcy ludzi.

Słynące z barokowego charakteru stare miasto w Dreźnie zostało niemal zmiecione z powierzchni ziemi. Jeden z najsłynniejszych przykładów sakralnej protestanckiej budowli, czyli znajdujący się w samym centrum rynku barokowy Kościół Marii Panny (Frauenkirche) przestał istnieć, podobnie jak i legendarna, zachwycająca wnętrzem pełnym przepychu Opera Sempera (Semperoper) oraz Zwinger, barokowy kompleks, w dalekiej przeszłości będący czymś na kształt drezdeńskiego Koloseum. W Hamburgu natomiast w wyniku brytyjsko-amerykańskich nalotów dywanowych uszkodzono około siedemdziesięciu pięciu procent miasta, a na liście zniszczonych znalazły się między innymi zabytkowy ratusz i kościół pod wezwaniem świętego Mikołaja.

Taki sam los spotkał inne niemieckie miasta i znajdujące się w nich zabytkowe budowle – wybudowany w latach trzydziestych XIX wieku neorenesansowy i neoklasycystyczny budynek Uniwersytetu w Lipsku (Augusteum), założony w 1253 roku przez dominikanów (ponoć drugi w historii klasztor dominikański w Niemczech) gotycki klasztor świętej Katarzyny (Sankt Katharinen-Kloster) w Bremie, czy chociażby Pałac Królewski ulokowany w południowej części Starego Miasta we Wrocławiu, zniszczony niemal doszczętnie w końcowej fazie wojny.

Do dzisiaj też historycy spierają się na temat zasadności trzydniowego bombardowania przez Amerykanów klasztoru na Monte Cassino, w wyniku którego jedno z najważniejszych miejsc na mapie chrześcijańskiej Europy zostało doszczętnie zniszczone (ocalały jedynie krypty świętego Benedykta i świętej Scholastyki).

Ruiny klasztoru na Monte Cassino

Ruiny klasztoru na Monte Cassino

Ile bezcennych zabytków utraciliśmy w wyniku wojen – zliczyć nie sposób. Ile stracimy ich jeszcze? Zapewne wiele.

Zdjęcia: wikipedia.org, dailymail.co.uk, muzeum.miejskie.wroclaw.pl