Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Z naszych ulic znikną budki telefoniczne. Zobacz jak wyglądały

Z naszych ulic znikną budki telefoniczne. Zobacz jak wyglądały

Joan

Orange Polska w przyszłym roku planuje likwidację wszystkich budek telefonicznych, które pozostały na ulicach, w szpitalach i więzieniach. Pozostało jeszcze 4,2 tys. sprawnych aparatów. Kiedyś było ich prawie 100 tysięcy. Pierwsze automaty pojawiły się w Polsce w latach 60. i na stałe wpisały się w miejską… i wiejską architekturę, choć nigdy nie doczekały się tak charakterystycznego designu jak np. w Londynie, czy Berlinie. W przyszłym roku znikną na zawsze.

Pierwsza na świecie budka telefoniczna stanęła w 1903 roku w Londynie przed Staple Inn w High Holborn. Czerwona budka telefoniczna szybko stała się symbolem Londynu i Wielkiej Brytanii. Poczta stawiała telefony na ulicach, dworcach brytyjskich miast, a później w centrach handlowych. W latach 70. klasyczną czerwoną budkę zaczęły zastępować nowocześniejsze – mniejsze z daszkiem. Brytyjczycy nie pokochali ich jednak tak, jak poprzednich. Kiedy budki telefoniczne przyszły do Polski?

Pierwsze automaty pojawiły się na polskich ulicach na początku lat 60. Pozwalały tylko na rozmowy lokalne i płaciło się monetą 1 zł. Na przełomie lat 60. i 70. dało się połączyć nie tylko lokalnie, ale też międzymiastowo, a później również za granicę. W latach 80. inflacja wymusiła skonstruowanie aparatu, który łatwo można było przestawiać na różne monety, a następnie na żetony. W 1991 roku Polacy poznali automat na karty magnetyczne włoskiej firmy URMET, na karty elektroniczne (rok 2000) i wreszcie takie, z których można było wysyłać SMS-y i e-maile (rok 2003) – tłumaczy Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange Polska.

Jabczyński wyjaśnia, że najwięcej, bo ponad 95 tysięcy automatów telefonicznych, było w Polsce w 2000 roku.

Budki telefoniczne

Średnio z każdego telefonu rozmawiano ponad 36 tys. minut. Najsłynniejszym i najbardziej „zapracowanym” automatem w Polsce był telefon pod Stadionem Dziesięciolecia w Warszawie za czasów, kiedy znajdował się tam wielki bazar.

– Przewijała się przez niego rzesza handlarzy z różnych krajów, najczęściej zza wschodniej granicy, żądna kontaktu z bliskimi. Dzięki temu automat miał miesięcznie na liczniku ok. 30 tys. impulsów – mówi Jabczyński. – Cóż z tego, skoro 90 proc. z nich to były impulsy z klonowanych kart lub ładowanych nielegalnie „domowym sposobem”.

Budki telefoniczne znajdowały się na pocztach, w instytucjach publicznych, stacjach kolejowych i na polskich osiedlach. Wszystko skończyło się wraz z pojawieniem się telefonów komórkowych. Budki telefoniczne powoli stały się wyłącznie ozdobą. Choć nigdy nie zyskały miana kultowych, tak jak w Wielkiej Brytanii czy Londynie, to na stałe wpisały się w miejski krajobraz.

Orange Polska w 2017 roku planuje całkowitą likwidację budek telefonicznych. Automaty stały się przeżytkiem. Potwierdzeniem były Światowe Dni Młodzieży, gdzie w obawie przed paraliżem telekomunikacyjnym, ustawiono 12 automatów telefonicznych na monety – złotówki i euro. Wykonano z nich zaledwie 125 połączeń. Orange Polska od wielu lat sukcesywnie likwiduje kolejne budki telefoniczne. Ostatnie znikną już za kilka miesięcy.

Czy wzorem zachodu, pojawią się pomysły zaadoptowania budek telefonicznych na księgarnie, kawiarnie, czy przymierzalnie? Tego nie wiadomo. W Polsce większość budek telefonicznych miało otwartą formę. Zdecydowanie trudniej nadać im nowe życie.

Co stało się z budkami telefonicznymi na świecie?

W Nowym Jorku decyzję o likwidacji budek telefonicznych i przekształceniu ich w hot-spoty podjęto już dwa lata temu. Budki są odnawiane i wyposażane w tablety. Inwestycja zostanie sfinansowana z wpływów z reklam, które będą wyświetlane na tabletach, a mieszkańcy Nowego Jorku i turyści zyskają dostęp do darmowego internetu. Stary symbol miasta po liftingu przypomina sprzęt superbohatera.

W niektórych budkach powstały też minibiblioteki. To projekt architekta Johna Locka. Można wypożyczyć książkę i zostawić swoją, już przeczytaną.

Minibiblioteka w budce telefonicznej projektu Johna Locke

Minibiblioteka w budce telefonicznej

Z kolei we Francji w Lyonie, w starej budce telefonicznej powstało akwarium. To projekt dwóch artystów: Benoit Deseille i Benedetto Bufalino.

Akwarium w budce telefonicznej

Akwarium w budce telefonicznej

Ciekawe projekty adaptacji starych budek telefonicznych przeprowadza też nowojorska firma Bar Works, która kupuje brytyjskie czerwone budki i przerabia je na mikrobiura z darmowym sprzętem, wi-fi i bezpłatną kawą. Zobacz jak wyglądają:

Stare budki telefoniczne

Mamy nadzieję, że równie kreatywne projekty pojawią się w Polsce.

Zdjecia: CC,Wikipedia/inhabitat.com