Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Lifestyle » W King’s Cross powstanie pasaż pod zszytymi dachami

W King’s Cross powstanie pasaż pod zszytymi dachami

Ivon

Jak stworzyć otwartą przestrzeń publiczną z restauracjami, kafejkami i sklepami, w miejscu, w którym panuje kapryśny londyński klimat? Wystarczy zszyć dachy dwóch sąsiadujących ze sobą zabytkowych magazynów węglowych. Taki pomysł na nowy, zadaszony pasaż handlowo-rozrywkowy w dzielnicy King’s Cross, ma pracownia architektoniczna Heatherwick Studio. Inwestycja warta 100 mln funtów będzie gotowa w 2018 roku.

Projektant Thomas Heatherwick otrzymał właśnie pozwolenie na zrewitalizowanie i przebudowanie wiktoriańskich magazynów, w których od 1850 roku składowano i przeładowywano węgiel trafiający do Londynu z północnej Anglii. W latach 80-tych XX wieku mieściły się tu kluby nocne, w tym słynny Bagley oraz powierzchnie biurowe i zakłady przemysłu lekkiego. Budynki nie były jednak gruntownie modernizowane.

Dzięki bliskości kanału Regent, placu Granary i zabytkowym industrialnym obiektom pasaż Coal Drops Yard ma stać się dla londyńczyków nowym unikalnym miejscem zakupów i rozrywki. Na prawie 10 tys. mkw. znajdą się tu restauracje, galerie, kluby muzyczne, 65 sklepów i nowy brukowany plac wolnych od ruchu, za to tętniący życiem.

Inwestor, firma deweloperska Argent, która prowadzi na szeroką skalę przebudowę większej części dzielnicy King’s Cross, ma nadzieje, że Coal Drops Yard stanie się nowym kultowym miejscem w Londynie.

Prace nadzoruje inżynier Morwenna Wilson, praprawnuczka jednego z najwybitniejszych brytyjskich inżynierów, który nadzorował m.in. budowę 25 linii kolejowych i ponad 100 mostów. W 2002 roku w plebiscycie BBC na 100 najważniejszych Brytyjczyków wszech czasów zajął on drugie miejsce za Winstonem Churchillem.

– Myśląc o tworzeniu przestrzeni Coal Drops Yard chodziło nam o to, żeby dać naszym gościom możliwość docenienia piękna wiktoriańskich budynków industrialnych, które powstały w latach 50-tych XIX wieku – mówi Morwenna Wilson. – Jestem pewna, że będzie to miejsce inne niż do tej pory odwiedzane centra handlowe Londynu.

Projekt Heatherwick Studio zakłada jednak nie tylko renowacje historycznych budynków, ale połączenie ich z nowoczesną architekturą.

– Jesteśmy zachwyceni tym, że możemy po raz pierwszy pokazać tę niesamowitą wiktoriańską przestrzeń szerszej publiczności – mówi Thomas Heatherwick. – Te dwa historyczne budynki pierwotnie nie zostały zaprojektowane po to, żeby przyciągnąć tu ludzi, a składować towary. Dlatego, gdybyśmy tylko je odnowili i zapełnili sklepami, nie udałoby się stworzyć miejsca z klimatem, w którym londyńczycy chcieliby robić zakupy. Musieliśmy zrobić coś więcej.

Projektanci postanowili stworzyć zadaszony pasaż. Zadaszenie ma być jednak niecodzienne, bo powstanie ze zszycia dachów dwóch sąsiadujących ze sobą budynków, które trzeba będzie wcześniej nagiąć.

– Wolimy jednak nie dodawać tu żadnej obcej struktury łączącej te dachy, tylko zagiąć i połączyć dwie istniejące płaszczyzny. W ten sposób powstanie nowa przestrzeń odporna na warunki pogodowe – dodaje Heatherwick.

Budowa ma się zacząć w 2016, a skończyć jesienią 2018 roku.

Wizualizacje: Heatherwick Studio