Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Lifestyle » Uratują pawilon Emilia przed rozbiórką?

Uratują pawilon Emilia przed rozbiórką?

Ivon

Warszawski pawilon Emilia, ikona socmodernizmu, tylko do maja będzie siedzibą Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Potem grozi mu rozbiórka, choć od 29 lutego tego roku wszczęto procedurę wpisu budynku do rejestru zabytków. Budynek chcą uratować architekci z pracowni BBGK Architekci, którzy opracowali autorską koncepcję przeniesienia Emilii na plac Defilad.

Pawilon Emilia od 2008 roku jest tymczasową siedzibą Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Kiedy okazało się, że budynek ma zostać wyburzony, a w jego miejscu inwestor chce postawić 196-metrowy wieżowiec, rozpoczęły się liczne protesty w obronie tego charakterystycznego obiektu, a wojewódzki konserwator zabytków, na wniosek stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze” wszczął procedurę wpisania pawilonu do rejestru zabytków.

Pracownia BBGK Architekci obawia się jednak, że jedynym ratunkiem dla domu meblowego jest przeniesienie go na plac Defilad od strony ul. Świętokrzyskiej. Dlatego opracowała taką koncepcję i oferuje pomoc w z rozmowach z przedstawicielami władz Warszawy, inwestora i strony społecznej.

– W odniesieniu do Emilki mamy do czynienia z dylematem: albo ją przeniesiemy, nawet, jeśli jest to radykalne rozwiązanie albo podzieli ona los innych unikalnych obiektów, które dziś możemy oglądać właściwie wyłącznie na dawnych fotografiach, jak Pawilon Chemii czy Supersam – mówi Wojciech Kotecki, współwłaściciel BBGK Architekci.

Przedstawiciele stowarzyszenia „Miasto jest nasze”, które walczy o zachowanie budynku Emilii, zamieściło na swojej stronie internetowej stanowisko w tej sprawie: „To ważny krok w walce o modernistyczne dziedzictwo Warszawy. Zarówno ratusz, jak i developer tą inicjatywą potwierdzają, że pawilon Emilia to nie „blaszany barak”, ale obiekt wart zachowania na mapie stolicy. Z tego powinniśmy się cieszyć.”

Stowarzyszenie widzi jednak pewne zagrożenia: „ Pamiętajmy o tym, że niejednokrotnie otrzymywaliśmy ze strony miasta obietnice, które rzeczywistość gruntownie weryfikowała. Mamy, podstawy sądzić (…), że projekt przeniesienia Emilii może być tylko zgrabnym zabiegiem, żeby przed ostatnią prostą (pozwolenie na rozbiórkę datowane jest na połowę maja, jest więc czas by walczyć o ten obiekt) rzucić protestującym coś, co trochę ich uspokoi.”

Wizualizacje i zdjęcia: Materiały prasowe Pracowni BBGK Architekci