Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Biuro » Unity Tower zamiast Szkieletora

Unity Tower zamiast Szkieletora

Ivon

Klątwa krakowskiego Szkieletora przestaje działać. W miejscu straszącego od 41 lat niedokończonego budynku Naczelnej Organizacji Technicznej rozpoczęła się właśnie budowa nowoczesnego biurowca Unity Tower, który będzie miał ponad 100 metrów wysokości.

Unity Tower powstaje w miejscu owianego złą sławą, najsłynniejszego krakowskiego drapacza chmur, wieżowca Treimorfa (zwanego potocznie Szkieletorem) i będzie pierwszym z czterech biurowców, które znajdą się w nowym centrum biznesowym przy rondzie Mogilnickim. W sąsiedztwie biur inwestorzy (firmy GD&K Group i Verity Development) planują także budowę hotelu i luksusowego apartamentowca. Całość Unity Centre będzie spinać bulwar miejski z restauracjami, kawiarniami, przestrzenią ekspozycyjną, usługami i małymi sklepami. Koszt inwestycji szacowany jest na ok. 100 mln euro.

W pierwszym etapie powstanie jednak tylko Unity Tower liczący 27 kondygnacji.

Jedna z szybkobieżnych wind, w 25 sekund, dowiezie klientów biurowca do znajdującego się na 26 piętrze, najwyższego tarasu widokowego Krakowa, z którego będzie można zobaczyć Tatry, Beskidy, Wawel czy Bazylikę Mariacką.

Projekt Unity Tower

Projekt całego Unity Centre powstał w biurze architektonicznym DDJM. Widać w nim odniesienia do eklektycznej zabudowy Krakowa oraz stylu Art Déco.

– Myśląc o tym, jak powinien wyglądać obiekt będący ikoną nowoczesnego ośrodka biznesowego, jakim stał się Kraków, zarazem jednak miasta o bogatych tradycjach historycznych, uznaliśmy, że musi on być eklektyczny. Tak jak większość znaczących budynków Krakowa, z którymi jestem zżyty, chcieliśmy, aby subtelnie wpisywał się w panoramę miasta. Miał być zarazem rozpoznawalny i dumny jak nowojorskie drapacze chmur – pisze w prospekcie Unity Centre architekt Marek Dunikowski z biura DDJM.

Widok z dachu Unity Tower

Architekt dodaje, że inspiracją był majestatyczny modernizm Muzeum Narodowego, porządek fasady Feniksa czy attyk Sukiennic, a także delikatność podziału elewacji krakowskich kamienic.

– Kraków przez wieki szczęśliwym losem nie był zniszczony i jest eklektycznym tworem przestrzennym, skupiającym w sobie wszystkie style, jakie powstawały poprzez wieki. Doszliśmy do wniosku, że ten zespół budynków, który nazywamy Wawelem biurowym, ma stylistykę również eklektyczną, w której można doszukać się porządku modernistycznego, elementów Art Déco, pewnej dyscypliny socrealizmu itd. Wydaje mi się, że ta różnorodność była wskazana w przypadku najwyższego budynku w Krakowie – dodaje Marek Dunikowski.


Wizualizacje: GD&K Group i Verity Development