Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Porcelana Śląska Park – Drugie życie upadłej fabryki porcelany

Porcelana Śląska Park – Drugie życie upadłej fabryki porcelany

Ivon

Postawili na dizajn, logistykę miasta oraz branżę IT. Założyciele Fundacji Giesche, która kupiła najstarszą śląską fabrykę porcelany, mają misję, by w stare mury tchnąć nowe życie i ocalić to miejsce od zapomnienia. A watro, bo mało kto wie, że wypalana tu porcelana w latach 30-tych reprezentowała Polskę na światowej wystawie w Nowym Jorku.

W przemysłowej części Katowic Fundacja Giesche tworzy Park Przemysłowo-Technologiczny – Porcelana Śląska Park…

…z powierzchniami biurowymi, muzeum porcelany, pracowniami branż kreatywnych, laboratorium badawczym IT, laboratorium wzornictwa oraz Centrum Dizjanu i Mobilności. Wszystko na terenie o powierzchni 8787 m kw., gdzie w latach 20-tych XX wieku wypalana była znana w Polsce i na świecie porcelana sygnowana nazwiskiem Giesche, a później nazwą Bogucice.

Na działce można wyodrębnić trzy rewitalizowane obszary: otoczenie budynku biurowego Porcelana Śląska Park, otoczenie budynku Fundacji Giesche oraz kompleks budynków pofabrycznych. Pierwszy etap prac jest już zakończony, finał całej inwestycji przewidziany jest na 2017 rok, a jej koszt może sięgnąć od 60 mln do nawet 100 mln zł.

Koncepcje architektoniczną przygotowali architekci Magdalena Tokarska i Piotr Tokarski z pracowni TTAT, którą założyli w 2010 roku w Katowicach.

– Przy tworzeniu koncepcji największym wyzwaniem był czas. Ze względu na to, że inwestor korzystał ze środków unijnych, nie mogliśmy sobie pozwolić na żadne opóźnienia. Mimo tych trudności, w miesiąc udało nam się stworzyć koncepcję architektoniczną rewitalizacji dwóch budynków pofabrycznych i załatwić formalności związane z pozwoleniem na budowę. – mówi architekt Magdalena Tokarska z pracowni TTAT.– Presja była duża, bo był to pierwszy tak duży projekt w naszym biurze.

Prace biegły równolegle nad modernizacją dwóch bardzo różnych budynków.

Pierwszy – większy z nich, mający 1,7 tys. m kw. – jest głównym obiektem, który spotyka się wchodząc na teren dawnej fabryki. – Praca nad projektem jego przebudowy była bardzo trudna, bo nie był to budynek o typowych cechach poindustrialnych. To obiekt z lat 60,70-tych, który odstawał od reszty zabudowy. Dodatkowo widać było, że wielokrotnie był przebudowywany – mówi Magdalena Tokarska. – Jednak z racji jego położenia, bardzo nam zależało, na tym żeby uzyskał atrakcyjny wygląd i był zapowiedzią rewitalizacji całego terenu fabryki. Udało się, uspójniliśmy całość i stworzyliśmy atrakcyjna bryłę, która robi mocne wrażenie.

Antracytowa, lekko połyskująca elewacja z pionowymi oknami rzeczywiście nadaje budynkowi elegancki i nowoczesny charakter. W środku przeszywa go poziomy rdzeń budynku – hol, odcięty kolorystycznie do reszty i łączący dwa przeciwległe, bliźniacze wejścia powstałe z uwagi na niekorzystne uwarunkowania na działce.

Przebudowywany budynek zlokalizowany jest na wzniesieniu w bliskiej odległości od drogi. Uniemożliwiło to zaprojektowanie potrzebnej ilości miejsc parkingowych od strony istniejącego, głównego wejścia. Parking został zaprojektowany po drugiej stronie budynku. Zabieg ten jednak wygenerował problem funkcjonalny. Wejście do budynku znajduje się od strony drogi, a główny parking po drugiej stronie budynku. W konsekwencji konieczne było zaprojektowanie drugiego wejścia, które będzie miało równoważną rolę. Wejścia zostały połączone tworząc rdzeń budynku.

Drugi modernizowany obiekt Porcelany Śląskiej Park to stara stajnia z lat 30, o powierzchni 300 m kw. Tu architekci zachowali historyczny wygląd budynku, uwypuklając piękną ceglana elewację, a w środku starą drewnianą więźbę dachową.

– Ważna była tu organizacja przestrzeni wewnątrz obiektu przy jednoczesnym zachowaniu pierwotnego, postindustrialnego charakteru. Nie chcieliśmy zbytnio zmieniać formy pofabrycznego budynku, stąd nasza minimalna ingerencja – mówi Magdalena Tokarka. –Dodatkową powierzchnię biurową, na której zależało inwestorowi, wygospodarowaliśmy dzieląc istniejącą przestrzeń na dwie części. Trzeba było w tym celu zagłębić posadzkę o poziom niżej, tworząc w ten sposób przestrzeń dwukondygnacyjną.

– Kiedy zakończył się pierwszy etap prac zaprosiliśmy potencjalnych inwestorów, ale także dawnych pracowników fabryki porcelany. Odwiedziło nas wtedy ok. 3 tys. osób. Nie spodziewaliśmy się takich tłumów. Wszyscy byli pod wrażeniem inwestycji, a dawni pracownicy nie kryli wzruszenia – mówi Aleksandra Kandzia-Ulrych, wiceprezes Fundacji Giesche.– Podczas tegorocznej edycji Nocy Muzeów kolejki zwiedzających były tak duże, że postanowiliśmy otworzyć bramy na całą noc.

Fabryka porcelany powstała w 1920 roku i była pierwszym takim zakładem produkcyjnym na Górnym Śląsku.

Eleganckie wyroby sygnowane nazwiskiem właściciela Georga von Giesche, wzorowane na porcelanie rosenthalowskiej, już w latach 30-tych reprezentowały Polskę na Wystawie Światowej w Nowym Jorku i królowały na stołach w polskich placówka dyplomatycznych. W 1929 fabryka produkowała cztery razy więcej porcelany niż jej konkurent z Ćmielowa. Od 1952 r. fabryka przyjęła nazwę „Zakłady Porcelany Bogucice” i działała do 1993 r. Rok później wykupiła ją spółka „Porcelana Śląska.”, która ogłosiła upadłość fabryki w 2008 r. Potem teren kupiła Fundacja Giesche i zdecydowała o rewitalizacji.

 fot. Tomasz Zakrzewski