Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Lifestyle » Gdzie łapać Pokemony? Na pewno nie w Auschwitz!

Gdzie łapać Pokemony? Na pewno nie w Auschwitz!

Ivon

Dla grających w Pokemon Go nie ma żadnych świętości. Łapią Pokemony w kościołach, na cmentarzach, miejscach męczeństwa. Pracownicy Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu apelują: Opanujcie się i uszanujcie miejsca pamięci zagłady milionów ludzi.

Aplikacja Pokemon Go wykorzystuje tzw. rozszerzoną rzeczywistość i wprowadza bohaterów popularnej w latach 90. kreskówki w realny świat.

Gracze za pomocą smartfonów polują na Pokemony, które są bohaterami gry. Jednego z nich Koffinga, atakującego przeciwnika trującym gazem można było złapać w waszyngtońskim Muzeum Holokaustu, w Audytorium Heleny Rubinstein – sali poświęconej ofiarom, które zginęły w… komorach gazowych.

Pokemony można było złapać także m.in. pod Ścianą Płaczu w Izraelu, na Ground Zero w Nowym Jorku, cmentarzu wojskowym w Arlington, w stanie Waszyngton, na warszawskich Powązkach i w obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Kilka dni temu władze Muzeum Auschwitz wystosowały apel do producenta gry, firmy Niantic, o zablokowanie możliwości grania na terenie obozu i innych takich miejsc na świecie, tłumacząc, że praktyki takie są przejawem braku szacunku dla osób, które zginęły w obozie. Przedstawiciele producenta gry przyjęli argumenty muzealników i zapewniają, że pracują nad tym, by elementy gry nie pojawiały się więcej w dawnym obozie koncentracyjnym. Dodali jednak, że gra wykorzystuje aplikację Googe Maps, która losowo umieszcza stworki w przypadkowych miejscach świata.

Zdjęcia: nymag.com/Jewish Telegraphic Agency