Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Poetka z Hollywood szuka Polki, która ratowała Żydów

Poetka z Hollywood szuka Polki, która ratowała Żydów

Ivon

Helena Lipstadt, żydowska poetka i projektantka ogrodów mieszkająca w Hollywood, szuka w Polsce kobiety, która na warszawskim Grochowie ukrywała i uratowała w czasie wojny jej rodziców Balę i Davida Lipstadt. O pomoc zwróciła się do Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, które prowadzi projekt „Polscy Sprawiedliwi – Przywracanie Pamięci”.

„Umierając, moi rodzice, pozostawili po sobie wiele tajemnic. Jedną z największych jest tożsamość kobiety, która przez półtora roku ukrywała ich w swojej willi. W imieniu mojej rodziny chcę podziękować tej kobiecie. Żeby pomóc moim rodzicom, ryzykowała swoim życiem i życiem swojej rodziny. Chcę odnaleźć ją i jej rodzinę i wyrazić naszą niewypowiedzianą, głęboką wdzięczność.” – czytamy w liście Heleny Lipstadt, który został zamieszczony na stronie projektu „Polscy Sprawiedliwi – Przywracanie Pamięci”.

David i Bala Lipstadt

Odkrywanie rodzinnych sekretów Helena Lipstadt rozpoczęła w 2011 roku, kiedy to przyjechała do Warszawy razem ze swoim siostrzeńcem Isaakiem. W Żydowskim Instytucie Historycznym odnalazła karty rejestracyjne wypełnione przez rodziców po wojnie. Dokumenty zawierały informacje na temat adresów ich przedwojennych domów.

– W okienku dotyczącym miejsca ich schronienia moja matka wpisała tylko jedno słowo, Grochów. To tam moi rodzice udali się po ucieczce z getta w 1943 r. i znaleźli schronienie u pewnej Polki, której nazwisko ze słyszenia zrozumiałam jako „pani Mokska” – tłumaczy Heleny Lipstadt. – Zaczęłam więc wypytywać o nazwisko „Mokska” w Warszawie. Większość Polaków patrzyło na mnie ze zdziwieniem. „To nie brzmi poprawnie”, mówili. Był to jednak mój jedyny punkt zaczepienia, więc nie poddawałam się, aż w końcu natrafiłam na inne warianty: Moskwa, Moskwiak. Te możliwości z jednej strony zwiększają szansę na odnalezienie pani Mokskiej, a z drugiej strony czynią poszukiwania trudniejszymi, mam jednak nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto ją rozpozna.

Helena Lipstadt zna zaledwie kilka informacji na temat wspaniałej kobiety z Grochowa.

Wie, że była rozwódką i pracowała jako dyrektor szkoły, miała córkę, która była bibliotekarką. Kobieta ukrywała rodziców Heleny w piwnicy swojej willi przez półtora roku, aż do opanowania przez oddziały rosyjskie lewego brzegu Wisły.

Helena Lipstadt

Przed wojną ojciec Heleny, David Lipstadt, mieszkał z rodzicami i dwiema siostrami na ul. Targowej na Pradze. Gdy wybuchła wojna miał 19 lat. Dwa lata później w warszawskim getcie poznał Balę Parszeczewską, która razem z rodzicami, dwiema starszymi siostrami i starszym bratem uciekła z Kalisza. Z getta młodych małżonków wyprowadziła starsza siostra Bali, Mala Parszeczewska Glicksman, która znalazła im też kryjówkę w grochowskiej willi.

Helena Lipstadt, która urodziła się już po wojnie w 1947 roku, nie traci nadziei, że w końcu uda się odnaleźć rodzinę z Grochowa, której życie zawdzięczają nie tylko jej rodzice, ale ona sama. Do Polski sprowadzają ją jednak nie tylko jej rodzinne korzenie. W 2011 roku była jedną z 400 osób, które przyjechały do Polski, by stworzyć replikę dachu i sklepienia XVII-wiecznej drewnianej synagogi z Gwoźdźca, która stała się pierwszym eksponatem wystawy głównej Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Studenci, architekci, artyści i konserwatorzy z całego świata zrobili replikę składającą się z ponad 300 elementów, 29 sekcji tworzących ściany dachu, płyty ze znakami zodiaku, 13 sekcji tworzących zwieńczenie i latarnię – wszystko pokryte barwnymi malowidłami: w tym 67 postaci mitycznych zwierząt, ponad 1000 kwiatów, kiści winogron i pąków. Wszystkie prace wykonywano ręcznie, technikami stosowanymi w XVII wieku.

eksponatem wystawy głównej Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Foto: „Polscy Sprawiedliwi – Przywracanie Pamięci”, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN