Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Mieszkanie » Pierwszy polski loft powstał w Łodzi. Kolejny w Bytomiu

Pierwszy polski loft powstał w Łodzi. Kolejny w Bytomiu

Ivon

Na świecie lofty należą do najbardziej pożądanych i najdroższych apartamentów. Mieszkania w starych fabrykach także w Polsce cieszą się coraz większą popularnością i znajdują się w kilku miastach. Pierwszy polski loft powstał w Łodzi 17 lat temu, choć mało kto wie o jego istnieniu.

Cała Polska zobaczyła zabytkowe wnętrza XIX-wiecznej remizy strażackiej Karola Scheiblera, gdy kręcono w nich sceny serialu „Komisarz Alex”. W biurowcu zlokalizowano filmowy komisariat, w którym bohaterowie rozwiązywali kryminalne zagadki. Mało kto wie jednak, że nad biurami znajduje się pierwszy polski loft. Architekci Paweł Marciniak i Dariusz Witasiak, zaprojektowali go w 1999 roku, kiedy kończono renowację obiektu i adaptację na biura. To pierwszy polski loft, stworzony w poprzemysłowym obiekcie. Nie jest jednak tak znany jak Bolko Loft architekta Przemo Łukasika, który kupił i przerobił na mieszkanie starą lampiarnię w kopalni w Bytomiu w 2003 roku.

– Pierwszy loft w Łodzi nie powstał w zabytkowej przędzalni Karola Scheiblera, której rewitalizację zakończyliśmy w 2010 roku, tylko po drugiej stronie ulicy w zabytkowej remizie strażackiej prawie dziesięć lat wcześniej – mówi architekt Dariusz Witasiak z łódzkiej pracowni architektonicznej Marciniak&Witasiak.

Architekci Paweł Marciniak i Dariusz Witasiak, to czołowy duet, któremu zawdzięczamy rewitalizację łódzkich fabryk. Pracowali przy „Manufakturze”, przygotowali koncepcję rewitalizacji przędzalni Karola Scheiblera tworząc w niej ponad 400 loftów. Pierwszym projektem rewitalizacyjnym, była jednak adaptacja zabytkowej remizy strażackiej na eleganckie biura. Inwestycję zakończono w 1999 roku. Rok później architekci dostali nagrodę za ten projekt w konkursie architektonicznych Gazety Wyborczej „10 budynków na 10-lecie”.

Mało kto wie, że oprócz eleganckich biur, w zabytkowej remizie powstał pierwszy polski loft. Zamieszkał w nim sam inwestor.

– W czterokondygnacyjnej wieży zaaranżowaliśmy pierwszy loft. Nie była to może najwygodniejsza przestrzeń do mieszkania, ponieważ ograniczała nas powierzchnia wieży. Funkcje musiały być rozporoszone na kilku piętrach – mówi Dariusz Witasiak i dodaje, że najważniejszy był industrialny charakter wnętrz.

Powierzchnia jednego piętra nie przekraczała 20 mkw. Witasiak podkreśla jednak, że to nie przestrzeń decyduje o klasyfikacji mieszkania.

– W Polsce funkcjonuje mylne przeświadczenie, że lofty to tylko wielkopowierzchniowe mieszkania. Na świecie było wręcz przeciwnie. Na funkcje mieszkalne adaptowano bardzo często niewielkie pomieszczenia techniczne, które nazywano loftami – mówi Witasiak. Powierzchnia pierwszego polskiego loftu nie przekracza 80 mkw. Dzielona jest jednak na cztery kondygnacje. – Z powierzchni należy wyłączyć jeszcze klatkę schodową – mówi Witasiak.

Loft znajduje się w remizie strażackiej przy ul. Tymienieckiego 30, która została wybudowana w 1891 roku. Była przeznaczona dla konnej straży pożarnej. Początkowo remiza była jednokondygnacyjnym budynkiem. Czteropiętrową wieżę, nawiązującą stylem do średniowiecznej architektury obronnej, wzniesiono w 1900 roku. Miała charakterystyczne wykończenie, zwane krenelażem, które stosowano w zabudowie obronnej.
Karol Scheibler chciał zabezpieczyć w ten sposób swoje imperium przed pożarami, które trawiły inne fabryki. Wieża miała zapewnić mu widok na wszystkie zabudowania.

Renowację remizy przeprowadzono w 1999 roku. To była jedna z pierwszych rewitalizacji poprzemysłowej architektury w Polsce. Zabytkowe wnętrza remizy zaadoptowano na biura.

– Przywróciliśmy pierwotny wygląd elewacji. Budynek był pod opieką wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zachowaliśmy wielkie otwory stanowiące niegdyś wjazd do wozowni, które przeszkliliśmy. We wnętrzu dobudowaliśmy antresolę, żeby podzielić dużą przestrzeń wozowni – tłumaczy Dariusz Witasiak.

Przed budynkiem stoi odrestaurowana zabytkowa żeliwna pompa, a na dziedzińcu został odtworzony bruk. Za remizą znajdują się dawne domy strażaków, które czekają jeszcze na renowację. Nadal zamieszkują je dawni lokatorzy.

Choć loft w remizie strażackiej powstał w 1999 roku, to sławę pioniera zdobył Bolko Loft w Bytomiu, zrealizowany cztery lata później. W 2003 roku architekt Przemo Łukasik, jeden z założycieli pracowni architektonicznej Medusa Group, kupił i przerobił na mieszkanie starą lampiarnię kopalni w Bytomiu. Obiekt znajduje się na terenie Zakładów Górniczo-Hutniczych „Orzeł Biały”. Bolko Loft stał się jednym z najbardziej awangardowych przykładów architektury mieszkaniowej w Polsce, a także atrakcją turystyczną Bytomia. Za tą realizację Łukasik był nominowany do wielu europejskich nagród architektonicznych m.in. najważniejszej im. Miesa van der Rohe. Nadal mieszka w nim architekt wraz z żoną i dziećmi.

Bolko Loft, jako mieszkanie ma tyle samo zalet, co wad. Budynek lamparni usytuowany jest osiem metrów nad ziemią na metalowych słupach. Mieści się na terenie dawnej kopalni węgla kamiennego w Bytomiu. Pod koniec lat 90-tych przeznaczono go do wyburzenia. Przemo Łukasik, znany miłośnik architektury industrialnej związany mocno z dziedzictwem Górnego Śląska, postanowił go ocalić. Urządził w nim mieszkanie dla siebie i rodziny. Loft zajmuje powierzchnię 200 mkw. Wnętrza urządzone są w stylu industrialnym z wielkim poszanowaniem historii obiektu. Architekt odsłonił betonowe słupy, pozostawił betonową posadzkę. Mieszkanie, choć wyposażone w wiele wygód, nie straciło industrialnego klimatu.

Bolko Loft uważany jest za realizację, która utorowała w Polsce drogę do rewitalizacji przemysłowych terenów i zaadoptowanie ich na cele mieszkaniowe. Na świecie ten trend znany jest od lat 60-tych. Wtedy po upadku przemysłu w Nowym Jorku stare hale czy magazyny, zaczęły być zajmowane przez artystów i przerabiane na mieszkania. Podobnie stało się w Paryżu, czy w Londynie.

W Polsce ta moda zagościła dopiero po 2009-2010 roku, kiedy stworzono pierwsze lofty na sprzedaż m.in. w Łodzi i w Gliwicach. Ich twórcami byli architekci, którym przypisuje się stworzenie pierwszych loftów. Koncepcję rewitalizacji zabytkowej przędzalni Karola Scheiblera przygotowali architekci: Paweł Marciniak i Dariusz Witasiak. Lofty u Scheiblera, gdzie stworzono ponad 420 mieszkań, zostały oddane do użytku w 2010 roku. Rok wcześniej zakończono inwestycję w Gliwicach. Koncepcję rewitalizacji zabytkowego spichlerza na lofty, przygotował właśnie Przemo Łukasik i Łukasz Zagała z Medusa Group. W spichlerzu powstało 30 mieszkań.

Po nich przyszedł czas na kolejne inwestycje: Tobaco Park w Łodzi, Nową Papiernię we Wrocławiu, czy lofty w szamotulskim młynie pod Poznaniem. Realizowane są też m.in. lofty w Centrum Praskim Koneser w Warszawie, a w planach są m.in. lofty w stajniach oficerskich Koszar Dragonów w Olsztynie.