Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Walczą o pamięć o obozie zagłady w Gusen

Walczą o pamięć o obozie zagłady w Gusen

Ivon

28 tysięcy internautów podpisało się już pod apelem do austriackiego ministra spraw wewnętrznych o ratowanie pamięci pomordowanych w obozie KL Mauthausen-Gusen i powstrzymanie dewastacji tego miejsca kaźni. Byli więźniowie są oburzeni tym, że w jednym z obozowych budynków powstała luksusowa willa.

Byli więźniowie Gusen

93-letni Eugeniusz Śliwiński był więziony w Gusen dwa lata i osiem miesięcy. Trafił tu jako 18-latek po aresztowaniu przez gestapo. Jest jedną z tysięcy oburzonych osób, które podpisały się pod listem otwartym przeciwko dewastacji dawnego obozu i przekształceniu Jourhaus, głównej bramy do obozu Gusen, w prywatną willę, oburzony jest też dewastacją placu apelowego. Byli więźniowie mają nadzieję, że część obiektów niemieckiego obozu zostanie przywrócona do stanu pierwotnego. Obóz w Gusen był jednym z największych miejsc zagłady Polaków w czasie II wojny światowej (w latach 1940-45 zginęło tu ok. 27 tys. naszych rodaków, przetrzymywano tu polskich inteligentów: nauczycieli, lekarzy, działaczy społecznych, prawników, samorządowców, inżynierów).

– To oburzające, że przy drodze prowadzącej do Gusen nie ma nawet drogowskazu informującego, jak dostać się do tego miejsca – mówił podczas spotkania z Magdaleną Gawin, Generalną Konserwator Zabytków Eugeniusz Śliwiński. – Jesteśmy ostatni. Za kilka lat nie będzie już kogo nagrywać.

Oczekiwania autorów listu są skromne, chcą ochrony historycznej nazwy KL Mauthausen-Gusen w nowej ustawie o miejscach pamięci i nazwie nowej instytucji, ochrony terenu Gusen wraz z obozowymi zabudowaniami, powołania przy KL Mauthausen-Gusen międzynarodowej rady z podobnymi uprawnieniami, które ma rada działająca przy Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Dewastacja pozostałości obozu koncentracyjnego Gusen

Minister Magdalena Gawin zapowiedziała, iż polskie władze będą zabiegać na arenie międzynarodowej o to, by uznać, iż troska, jaką strona polska otacza były niemiecki obóz Auschwitz-Birkenau, który jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, została uznana za wzorcowy przykład ochrony tego rodzaju obiektów w Europie. Takie same standardy powinny obowiązywać także w przypadku Gusen. Szansa na to pojawi się podczas przyszłorocznej sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w Krakowie.

– Zrobimy wszystko, by były niemiecki obóz koncentracyjny w Mauthausen-Gusen był objęty rzeczywistą ochroną konserwatorską – obiecała Magdalena Gawin podczas spotkania z byłymi więźniami. – Obiecuję długofalową politykę i systematyczne działania, by tę pamięć zachować.

Dewastacja pozostałości obozu koncentracyjnego Gusen w Austrii

Generalna Konserwator Zabytków przypomina jednocześnie, że dzięki staraniom resortu kultury i Ambasady RP w Wiedniu w austriackiej ustawie o ustanowieniu federalnego urzędu Miejsce Pamięci KZ Mauthausen znalazł się m.in. zapis o tym, iż rząd tego kraju przyjmuje odpowiedzialność, także ekonomiczną, za zachowanie niemieckiego obozu w Gusen i wszystkich 50 podobozów, które znajdują się w Austrii.

– Zmiany wprowadzone do ustawy to sukces przedstawicieli państw europejskich, których obywatele zostali zamordowani w systemie niemieckich nazistowskich obozów Mauthausen-Gusen. To dobry początek trudnego procesu przywracania tego systemu obozów do europejskiej pamięci historycznej – ocenia Ambasador RP w Austrii Artur Lorkowski.

Byłym więźniom zależy też na zachowaniu wspomnień tych, których wywieziono do Gusen. Część ich relacji została już zarejestrowana przez ośrodek KARTA, ale te materiały nie są dostępne w Internecie. Powołany niedawno Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego zajmie się dokumentowaniem relacji więźniów.

Na stronie www.citizengo.org trwa zbieranie podpisów pod petycją do austriackiego MSW w sprawie ochrony obiektów obozowych.

Zdjęcia: Danuta Matloch/MKiDN, www.citizengo.org, wikipedia,org