Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Łódzki cmentarz ma szansę dostać się na listę UNESCO

Łódzki cmentarz ma szansę dostać się na listę UNESCO

Joan

Ale to długa i wyboista droga – mówi prof. Bartosz M. Walczak z Fundacji Monumentum Ludaicum Lodzense, architekt i kierownik Zespołu Rewitalizacji Zakład Historii Architektury, Rewitalizacji i Konserwacji Zabytków Instytut Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej, który przygotowuje wniosek.

41. sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO odbędzie się w Krakowie. Taka decyzja zapadła w zeszłym tygodniu podczas obrad w Stambule. Dowiedzieliśmy się też, że podczas 41. sesji pod głosowanie zostanie poddany polski wniosek. Dotyczy on wpisania na listę światowego dziedzictwa UNESCO pogórniczych obiektów i podziemi w Tarnowskich Górach. Chodzi m.in. o Zabytkową Kopalnię Srebra oraz Sztolnię Czarnego Pstrąga.

Nowy Zabytek: W tym roku w Łodzi bardzo głośno było o rozpoczęciu starań o wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO łódzkiego cmentarza żydowskiego. Kiedy nasza kandydatura może trafić pod oficjalne głosowanie?

Bartosz Walczak: To długa i wyboista droga, a procedura jest bardzo skomplikowana. Pierwszym krokiem do wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO jest wpis na polską listę informacyjną. To lista miejsc i obiektów, które rząd polski w przyszłości może zgłosić na listę światową. W każdym kraju prowadzone są podobne listy. Konstrukcja formalna tej procedury daje prawo zgłoszeń wyłącznie państwu. W imieniu rządu robi to zawsze minister kultury i dziedzictwa narodowego. My, jako Fundacja Monumentum Ludaicum Lodzense, przygotowujemy jedynie wniosek o wpis na polską listę informacyjną. Wniosek złożymy jesienią tego roku. W przyszłym roku w marcu zbierze się polski komitet, gdzie nasz wniosek będzie głosowany.

NZ: Czy wpis na polską listę informacyjną, automatycznie zapewni nam zgłoszenie kandydatury do UNESCO?

BW: Niestety to nie działa z automatu. Wpis na listę informacyjną polskiego Komitetu ds. światowego dziedzictwa UNESCO oznacza jednak, że miejsce ma duży potencjał. Wiele zależy też od tego jak zostanie złożony wniosek i jak będzie umotywowany. Byliśmy już na spotkaniu w Polskim Instytucie Dziedzictwa. Razem z nami znalazło się tam jeszcze sześć podmiotów. Już sam fakt, że jesteśmy w tak wąskim gronie jest dużym wyróżnieniem.

NZ: Podobno jest spora szansa na wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO, ponieważ cmentarze żydowskie nie mają na niej zbyt silnej reprezentacji?

BW: O wpisie na listę światowego dziedzictwa UNESCO decyduje nie tylko wyjątkowość danego miejsca czy obiektu, ale także to czy nie ma na niej już innych podobnych podmiotów. 16 lat temu w Barcelonie prezentowałem łódzki Księży Młyn. Okazało się jednak, że na liście światowego dziedzictwa UNESCO są już trzy podobne miejsca w Europie. Od razu padło pytanie, czy czwarte jest jeszcze potrzebne. W przypadku wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO głosują wszystkie państwa członkowskie, czyli ok. 190 krajów. Istnieje przeświadczenie, że europejskie dobra mają już na liście nadreprezentację, a głosują przedstawiciele wszystkich kontynentów, dlatego zgłaszane miejsca lub obiekty powinny być unikatowe.

NZ: Co Łódź, a konkretnie cmentarz żydowski, mogą zyskać dzięki wpisom najpierw na polską listę informacyjną, a następnie na listę światowego dziedzictwa UNESCO?

BW: Sam wpis nie daje żadnych benefitów, a wręcz nakłada na zarządców dodatkowe obowiązki. Wpis na listę nie jest bowiem nieodwoływalny. Przez nieprawidłową renowację można zostać z listy skreślonym. Tak stało się m.in. z obiektami w Dreznie. Rozpoczęła się też procedura wykreślenia z listy wobec gruzińskiego kościoła. Przyczyną była nieodpowiednia renowacja.

NZ: Czy obecność na liście pomoże w pozyskaniu sponsorów na remont zabytkowych pomników? Kaplica Scheiblera znalazła się kiedyś przecież na liście najbardziej zagrożonych zabytków na świecie.

BW: Wpis na listę informacyjną, a przede wszystkim na listę światowego dziedzictwa UNESCO to duży prestiż. Na pewno łatwiej w tym momencie pozyskać środki na remont pomników i utrzymanie cmentarza w przyszłości. Wpis na listę napędza też turystykę.

NZ: Słyszałam, że przygotowanie wniosku wymaga zebranie bardzo szczegółowej dokumentacji. Ile stron będzie miał wniosek o wpis na polską listę informacyjną?

BW: Na pewno kilkaset.