Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Biuro » Koszary Park – biura zamiast pruskich stajni

Koszary Park – biura zamiast pruskich stajni

Ivon

W Olsztynie, który już przed pierwszą wojną światową był nazywany Kasernopolis – miasto koszar, znaleźli się ludzie z misją, którzy postanowili uratować od zniszczenia zespół XIX-wiecznych budynków po pruskich koszarach wojskowych. Udało się stworzyć tam inkubator przedsiębiorczości Koszary Park, choć droga do sukcesu była bardzo wyboista.

Koszary Park mieszkanie

Koszary Park – dawny wojskowy kompleks

Mieści się w okolicach Dworca Zachodniego w Olsztynie – jeszcze kilka lat temu przypominał ruinę i nic nie zapowiadało, że znajdzie się w nich przestrzeń dla inkubatora przedsiębiorczości, pasaży handlowych i usługowych, biur, gabinetów medycznych czy loftów. W 2006 roku kompleks wojskowy z czterema budynkami: stajniami i ujeżdżalnią, kupiła firma Total-Pack z Olsztyna i zleciła opracowanie projektu rewitalizacji olsztyńskim architektom Katarzynie Orzechowskiej-Dżus i Grzegorzowi Dżusowi.

– Na etapie prac projektowych kompleks był w agonalnym stanie – mówi Grzegorz Dżus z pracowni Dżus GK Architekci. Staraliśmy się zachować jak najwięcej substancji historycznej, ale po kilkudziesięciu latach funkcjonowania w nich wojskowych warsztatów, a potem przypadkowych najemców, takich elementów pozostało niewiele. Adaptacje obiektów do różnych funkcji, bez poszanowania XIX-wiecznej tkanki, spowodowały że mieliśmy do czynienia z czymś, co obecnie określa się stanem surowym. Nawet mury zewnętrze ze względu na likwidacje bram garażowych w 30 procentach musiały być odtworzone.

Lucyna Kurowska, właściciel firmy Total-Pack, potwierdza, że rewitalizacja Koszary Park nie była prostą sprawą, ale nie żałuje zainwestowanych pieniędzy.

– Od 40 lat mieszkam w Olsztynie i nie mogłam patrzeć, jak niszczeje ten obiekt. Za czasów pruskich znajdowały się tu stajnie, za czasów polskich magazyny wojskowe. Nikt kompleksu nie remontował. Dodatkowo budynki zostały zniszczone, gdy remontowano pobliską drogę, podnosząc ją o sześć metrów – mówi Lucyna Kurowska. – Kompleks pochodzący z 1880 roku kupiliśmy za 3,5 mln złotych. I zaczęły się kłopoty, bo wystąpiłam o unijną pomoc na renowację powojskowych obiektów. Mój wniosek został odrzucony, co niestety opóźniło rewitalizację o dwa lata.

Koszary Park w Olsztynie - projekt

W sumie inwestycja kosztowała 25 mln złotych. Udało się zachować wszystkie historyczne budynki na terenie koszar. Wyburzono tylko powojenne przybudówki, bez wartości historycznej. Wśród wyremontowanych budynków są stajnie, w których znajduje się inkubator przedsiębiorczości oraz dawna ujeżdżalnia koni z charakterystyczną wieżą zegarową. Obiekt ten podzielono poziomo, utworzono dwie kondygnacje i zamontowano w nim windę. Inwestor planuje, że powstaną tu gabinety i lokale przeznaczone na usługi medyczne.

Koszary Park Olsztyn

– Skomercjalizowaliśmy na razie połowę budynków. Podzielenie powierzchni biurowej w inkubatorze przedsiębiorczości na małe boksy było strzałem w dziesiątkę – mówi Lucyna Kurowska. – Muszę jednak przyznać, że wartość tej inwestycji nie przekłada się na zyski z czynszu, między innymi dlatego, że firmom, które u nas zaczynają działalność oferujemy 30-procentowy rabat w czynszu.

Grzegorz Dżus czuje jednak satysfakcję:

– Cieszę się ze kawałek historii miasta został uratowany i kolejny jego fragment uporządkowany zwłaszcza że mieszkamy i pracujemy niemal po sąsiedzku w budynku byłego arsenału piechoty, który również pochodzi z XIX. Z ta różnicą że nasz obiekt z racji że pełnił aż do czasu sprzedaży niemal nieprzerwanie tę samą funkcję, zachował się w stanie w stanie nazwijmy to oryginalnym.