Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Jak z kotłowni zrobić perłę architektury

Jak z kotłowni zrobić perłę architektury

Ivon

Studenci Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie są pewni, że ich uczelnia ma najpiękniejszy kampus w Polsce. A wszystko za sprawą zrewitalizowanej zabytkowej kotłowni. Władze uczelni przekonują, że odnowiony budynek powinni obowiązkowo oglądać studenci architektury i budownictwa, żeby nauczyć się, jak można doskonale łączyć starą architekturę z nowoczesnym wzornictwem.

Kotłownia Olsztyn - modernizacja

Modernizacja kotłowni w Olsztynie? Mission impossible..

Tak o przebudowie historycznej kotłowni mówiło się, gdy firma Mostostal wygrała przetarg na wykonanie prac, a pracownia projektowa Dżus GK Architekci otrzymała zlecenie na wykonanie projektu modernizacji.

– To rzeczywiście było trudne wyzwanie, ale lubimy trudne sprawy – przekonuje architekt Grzegorz Dżus. – Ze względu na fakt, że mieliśmy do czynienia z obiektem znajdującym się w rejestrze zabytków, pomimo przeprowadzenia badań architektonicznych, badań historycznych oraz opracowania szczegółowego programu prac konserwatorskich i wykonania licznych odkrywek, znajdowane podczas prowadzenia inwestycji historyczne relikty kilkakrotnie wstrzymywały prace budowlane i wymuszały zmiany w projekcie.

Kotłownia, stojąca w centrum miasteczka uniwersyteckiego Kortowo, powstała w latach 1884-1889 i miała ogrzewać szpital psychiatryczny. Po raz pierwszy Niemcy modernizowali ją w latach30-tych XX wieku, kolejny i ostatni remont przeprowadzili Polacy w latach 50. Od tego czasu budynek niszczał. Mimo trudności podczas prac projektowych i budowlanych, modernizacja kotłowni w Olsztynie udała się doskonale, a władze uczelni chętnie zapraszają do zwiedzania odnowionego obiektu, w którym znajdują się dziś sale wykładowe i seminaryjne, powierzchnie wystawowe i Centrum Innowacji i Transferu Technologii.


Rewitalizacja kotłowni w Olsztynie

Obiekt, składający się z piwnicy, parteru i dwóch pięter, ma po przebudowie 2329 m kw. powierzchni użytkowej. Jego główna bryła, która w znacznym stopniu zachowała swój XIX-wieczny charakter, została doświetlona szklanym dachem. Wraz ze światłem do wnętrza wprowadzono widok na charakterystyczny element obiektu – komin byłej kotłowni. Pozwoliło to również na wyeksponowanie zabytkowej drewnianej więźby. Tam, gdzie nie dało się naprawić murów, zakryto je elewacją z blachy cor-ten. W środku interesująco zostały wyeksponowane zabytkowe piece La Monta i część stalowego wyposażenia.
W kotłowni pozostawiono część jej pierwotnych funkcji, czyli wymiennikownię ciepła, która jest węzłem ciepłowniczym obsługującym budynki kampusu. Jednak, żeby zgodnie z zapisami planu miejscowego, budynek mógł być przeznaczony na cele kulturalne, wymiennikownię ciepła trzeba było przenieść pod ziemię. Trudność polegała na tym, że płytko pod ziemią znajdują się warstwy wodonośne i nie można było ich naruszyć.

– Ze względu na zły stan techniczny obiektu oraz skomplikowaną geologię związaną z poziomem wód gruntowych, będących pod ciśnieniem, zaczął funkcjonować pogląd, że projekt jest niemożliwy do zrealizowania – mówi Grzegorz Dżus.– Inwestycji była skomplikowana i ryzykowna, jednak wszystko się udało. I jesteśmy zadowoleni z efektu.

 Rewitalizacja obiektu kosztowała ponad 12,7 mln zł.

fot. A. Cymermann i Dzus GK Architekci