Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Gmach Audytorium bez stropów i dachu

Gmach Audytorium bez stropów i dachu

Ivon

Remont zabytkowego Gmachu Audytoryjnego w kampusie głównym Uniwersytetu Warszawskiego wzbudza wiele kontrowersji wśród obrońców stołecznych zabytków. Ostatnio podnieśli alarm, że zabytek jest niszczony a nie ratowany. Władze UW uspokajają, że wszystko odbywa się pod kontrolą konserwatora zabytków i obiecują, że prace zakończą się w lipcu 2017 roku.

Choć projekt przebudowy i rewitalizacji Gmachu Audytoryjnego powstał cztery lata temu w poznańskiej Pracowni Architektoniczna 1997, prace udało się rozpocząć dopiero w tym roku, po uzyskaniu przez uczelnię 40 mln złotych z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i podpisaniu umowy ze Skanską na generalne wykonawstwo prac budowlanych.

Budynek, który zbudowano jeszcze przed powstaniem listopadowym, przez ostatnie pół wieku był siedzibą Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Po generalnym remoncie będzie mieścił Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych.

Ideą projektantów było przebudowanie wnętrza i wyremontowanie elewacji budynku, tak, żeby przywrócić mu dawny historyczny kształt.

Prace wykonane będą na podstawie archiwalnych rycin i fotografii, po to, żeby jak najwierniej odtworzyć detale architektoniczne. W audytorium wydzielone zostaną nowe pomieszczenia, w których będą prowadzone zajęcia dla studentów, na parterze zaplanowano przestronną aulę wykładową i specjalny punkt obsługi studentów.

W środku dominować będzie surowa, nieotynkowana cegła. Zlikwidowane zostaną wszystkie późniejsze przybudówki. Pomieszczenia piwniczne zostaną dostosowane dla potrzeb wydziału, zlikwidowana zostanie kotłownia a budynek będzie wyposażony w wentylację mechaniczną, klimatyzację i instalacje audio-wideo.

Prace rozbiórkowe są już na bardzo zaawansowanym etapie –robotnicy zdjęli dach, wyburzyli stropy i wymontowali okna. Jak zaznacza Olga Basik z biura prasowego Uniwersytetu Warszawskiego we wnętrzu nie zostało nic, bo stropy były w tak złym stanie, że trzeba będzie postawić nowe.

I właśnie taki stan robót wzbudził niepokój obrońców stołecznych zabytków. Stowarzyszenie „To było tu stało” zaalarmowało na swoim profilu: „Obiekt jest patroszony, zdrowe, 200-letnie belki stropowe są usuwane, pozostaje sama skorupa. Kolejna wydmuszka”.

Zdaniem uczelni prace są jednak wykonywane zgodnie z przygotowaną dokumentacją projektową, zatwierdzoną przez stołecznego konserwatora zabytków, który nakazał bezwzględne zachowanie tylko murów obwodowych i klatki schodowej. Dodatkowo ekspertyza służb konserwatorskich wykazała, że część belek stropu była spróchniała, a niektóre były nadpalone po pożarze w trakcie II wojny światowej.

Zgodnie z zaleceniem stołecznego konserwatora zabytków poddasze budynku nie może być też przystosowane do celów dydaktycznych, co przewidywał pierwotnie projekt. Znajdą się więc tam pokoje pracy naukowej oraz pokoje gościnne.

Inwestycja ma zostać zakończona w połowie 2017 roku.

Źródło: Uniwersytet Warszawski.