Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Mieszkanie » Gliwickie lofty w starym spichlerzu

Gliwickie lofty w starym spichlerzu

Ivon

W starym gliwickim spichlerzu niegdyś przechowywano zboże. Dziś po rewitalizacji w budynku mieszczą się jedne z najsłynniejszych polskich loftów. Za projekt odpowiadają architekci Medusa Group, prekursorzy adaptacji poprzemysłowej architektury w Polsce.

Teren, na którym mieszczą się gliwickie lofty, niegdyś stanowił niezagospodarowany kwartał miasta. Niszczejący kompleks poprzemysłowy, nie zachęcał do inwestowania w jego obszarze. Wszystko się zmieniło, kiedy budynek kupił nowy inwestor – Wektor Inwestycje. Developer postanowił zamienić stary spichlerz w luksusowe apartamenty. Zanim tego dokonał, zadbał o wpisanie obiektu do rejestru zabytków. Rewitalizację przeprowadzono pod okiem konserwatora zabytków. Obecnie gliwickie lofty podaje się w Polsce za przykład udanej rewitalizacji historycznych obiektów.

Gliwickie lofty

Nic dziwnego. Koncepcję powierzono architektom z Medusa Group, którzy uważani są za prekursorów loftów w Polsce. To oni w 2003 roku stworzyli Bolko Loft, w budynku starej lampiarni Zakładów Górniczo-Hutniczych Orzeł Biały w Bytomiu. Projekt loftów w Gliwicach przygotowali: Przemo Łukasik i Łukasz Zagała, założyciele pracowni.
Pierwszy zespól loftów w Polsce oddano do użytku właśnie w Gliwicach w 2009 roku. Po nim przyszły kolejne i rozpoczęła się moda na apartamenty w poprzemysłowych budynkach. W Gliwicach kompleks z 30 loftami powstał w budynku XIX wiecznego spichlerza. Mieszkania liczą od 80 do ponad 300 mkw.

Pierwotnie mieścił się tu magazyn zbożowy. Po wojnie budynek wykorzystywano jako magazyn leków, ze względu na sąsiedztwo Szpitala Wojskowego. Podczas rewitalizacji architekci starali się ograniczyć do minimum ingerencję w oryginalną strukturę budynku.

Jak wyglądają gliwickie lofty?

W całości odrestaurowana i dosztukowana została ceglana elewacja obiektu. Zachowano pierwotny kształt i styl architektoniczny budynku. Jedynym nowym elementem konstrukcyjnym są zewnętrzne klatki schodowe, które pokryto nietypowym materiałem. Charakteru budynkowi dodało zastosowanie stali kortenowskiej, zwanej również cortenem, którym pokryto dobudowane klatki schodowe. Materiał pod wpływem warunków atmosferycznych pokrywa się cienką powłoką przypominającą rdzę. W Gliwicach szybko zaszedł rdzą, dając zamierzony przez architektów efekt.

– Koncepcja adaptacji nie zakładała znaczących zmian w bryle budynku. Z uwagi na zaprojektowany układ mieszkań dobudowano jedynie dwa zewnętrzne trzony komunikacyjne. Pomiędzy nimi zaprojektowano taras z drewna egzotycznego, żeby poszerzyć funkcje usługowo-handlowe na parterze budynku – tłumaczą koncepcję architekci – Przemo Łukasik i Łukasz Zagała.

 

We wnętrzach zachowano wiele oryginalnych architektonicznych detali: stropy, drewniane słupy, granitowe klatki schodowe. Ozdobą jest drewniany zsyp do zboża, który przechodzi przez wszystkie piętra. Podczas rewitalizacji wykorzystywano zarówno stare cegły, jak i drewno z rozbiórki i dosztukowywano nimi drewniane konstrukcje i ceglane ściany. Dzięki temu budynek maksymalnie zachował dawny charakter.

– Wnętrza mieszkań oraz lokali usługowych pozostawiono w oryginalnym charakterze – surowa cegła oraz drewniana konstrukcja w naturalnej barwie – mówi Łukasik i Zagała.

Dzięki temu budynek różni się od wielu komercyjnych i przesłodzonych adaptacji poprzemysłowych obiektów.

Fot. Materiały Medusa Group