Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Lifestyle » Fundacja Prady w ozłoconym budynku starej gorzelni

Fundacja Prady w ozłoconym budynku starej gorzelni

Ivon

Na 20-lecie działalności Fundacja Prady przeniosła się do zrewitalizowanego kompleksu starej gorzelni na południu Mediolanu. Jeden z fabrycznym budynków został pokryty 24 karatowym złotem. Prace nad projektem trwały siedem lat.

Ukoronowaniem działalności Fundacji Prady miała być nowa siedziba. Instytucja kultury i sztuki w maju 2015 roku przeniosła się do budynków po starej gorzelni z 1910 roku. To poprzemysłowy kompleks zlokalizowany w południowej części Mediolanu. W jego skład wchodzi siedem zrewitalizowanych budynków, czyli dawne magazyny, laboratoria i silosy służące do warzenia piwa, a także trzy nowe: przestrzeń do wystaw stałych, czasowych, a także kino. Wszystko mieści się na 120 tys. mkw. Otwarcie centrum miało miejsce w maju 2015 roku.

Projekt przygotował Holender

Architekci z holenderskiej pracowni OMO pracowali przy tym projekcie siedem lat. Nad całością czuwał holenderski architekt Rem Koolhaas. Nie miał łatwego zadania. Nie tylko pracował nad rewitalizacją zabytkowych obiektów, ale także tym, żeby siedziba Fundacji była urzeczywistnieniem filozofii firmy. Owocem jego pracy jest nie tylko przeplatanie się starego z nowym, ale także surowego z lśniącym. Najlepiej widać to na elewacji zabytkowego budynku. Surowy beton sąsiaduje z 24-karatowym złotem. To najbardziej dekoracyjna część całego kompleksu. Jeden z siedmiu odnowionych budynków został ręcznie pokryty warstwą 24 karatowego złota.

Nowa siedziba Fundacji Prady

Stare przenika się z nowym

Rewitalizując stare budynki architekci starali się zachować industrialny charakter wnętrz. Przestrzenie ekspozycyjne zlokalizowano w prostych i surowych wnętrzach. Dużo w nich szkła i betonu. Godne uwagi są także efekty świetlne. Odpowiada za nie niemiecka firma ERCO, która zadbała o oprawę świetlną zarówno wnętrz, jak i na zewnątrz.

– Nowy budynek Fundacji Prady znajduje się w dawnym kompleksie przemysłowym, ale łączy się też z innymi formami przestrzennymi. Dobudowaliśmy trzy nowe obiekty: duży pawilon wystawienniczy, wieże i kino, tak aby architektura stanowiła wartościowy dodatek do prezentowanej w niej sztuki – tłumaczy Rem Koolhaas, twórca koncepcji rewitalizacji starej gorzelni oraz wieloletni przyjaciel rodziny Prady i dodaje, że kompleks nie jest typową rewitalizacją, ani też nową inwestycją. – Stare przenika się z nowym, tak aby żadna z form nie dominowała nad drugą. Budynek nowej Fundacji Prady jest zdefiniowany przez tak wiele kontrastów, że staje się przez to otwartą przestrzenią, w której architektura i sztuka mogą czerpać od siebie nawzajem – dodał Koolhaas.

Niezwykle interesującym architektonicznie obiektem należącym do kompleksu jest Bar Luce. W stylistyce nawiązuje do włoskiego realizmu i przypomina kawiarnie z XIX wieku. Wnętrze jest dziełem reżysera Wesa Andersona, który słynie z bajkowych scenografii swoich filmów.

Fabryka świątynią sztuki

Stara gorzelnia zupełnie zmieniła swoją funkcję. Pod opieką Miuccii Prady i jej mężą Patrizia Bartelli stała się centrum sztuki i kultury. Wnuczka założyciela znanego domu mody założyła Fundację Prady 20 lat temu. Dzięki niej rozszerzyła działalność w świecie kultury i sztuki. Fundacja Prady promuje artystów, inspiruje ich, a także stymuluje do działania.

– Przez ostatnie 20 lat Fundacja skupiała się na promowaniu sztuki, która staje się częścią pracy i nauki. Nowa siedziba ma być miejscem, w którym będą się gromadzić kuratorzy, artyści, architekci, ale także studenci, pisarze, by przynieść nowe interpretacje sztuki – mówi Nicolo Scialanga z Fundacji Prady. – W kolekcji Prady znajdują się głównie dzieła z XX i XXI wieku.

Wśród stałej ekspozycji można znaleźć repliki klasycznych rzeźb, oraz dzieła należące do fundacji: grafiki, samochody, a także nowoczesne instalacje.

Fot. Bas Princen/Fondazione Prada