Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Polska » Dwie trybuny na Służewcu, jak w przedwojennych projektach

Dwie trybuny na Służewcu, jak w przedwojennych projektach

Ivon

Totalizator Sportowy zdecydował się na gigantyczną, rozłożoną na kilka etapów, rewitalizację Toru Wyścigów Konnych na Służewcu. To największe prace modernizacyjne w historii tego obiektu. Po ich zakończeniu miłośnicy wyścigów będą mogli z dwóch trybun kibicować zawodnikom. Tak jak to wymyślił warszawski architekt w latach 30-tych ubiegłego stulecia.

Tor na Służewcu uchodzi za perłę architektury hippicznej na skalę światową.

Od początków istnienia nie by jednak ani razu gruntownie modernizowany. Zabytkowe obiekty niszczały z roku na rok.

– To pierwsza tak poważna rewitalizacja obiektu od początku istnienia Toru Wyścigów Konnych na Służewcu. W prawdzie pewne prace modernizacyjne przeprowadzano w latach 60-tych, jednak nie na taką skalę, jaką teraz prowadzimy – mówi Sylwester Puczen, rzecznik prasowy Toru Służewiec.– W związku z tym, że nasz teren jest ogromny, ma 138 hektarów, oraz poprzez jego zabytkowy charakter, zadanie wymaga prowadzenia go etapami i przy bliskiej współpracy ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków.

Od 2008 roku, kiedy to Totalizator Sportowy zdecydował się na inwestycję, prowadzony jest szereg prac remontowych, które w latach 2009-2012 pochłonęły kilkanaście milionów złotych. Koszt pierwszego etapu rewitalizacji szacowany jest na 41 mln zł.

– Największym sukcesem w przywracaniu do życia znajdujących się na Torze Służewiec obiektów jest częściowo zakończony remont Trybuny II. Dzięki temu widzowie mogą obserwować wyścigi konne w przyjaznych warunkach – dodaje Sylwester Puczen. Trybuna posiadała szereg interesujących atrakcji, m.in. w podziemiach salę dansingowa z obrotowym parkietem. – Rozpoczęliśmy też planowanie prac remontowych Trybuny Honorowej, która dotychczas była jedyną czynną trybuną na torze. Po zakończeniu jej remontu widzowie będą mogli skorzystać z obu trybun, tak jak to było zaplanowane przez ich twórców jeszcze w latach 30-tych ubiegłego stulecia.

Oczywiście oprócz tych dużych prac prowadzonych jest szereg mniejszych: udało się wyremontować siodlarnię, część kas i zabezpieczyć Trybunę III. Przygotowano dokumentację i uzyskano zgody na przebudowę łaźni na pomieszczenia socjalne. Wybudowano też nową stację transformatorową z przyłączami energetycznymi. W przyszłości z terenu mają zniknąć budynki postawione po wojnie i nie pasujące do nowych funkcji Służewca, a także odbudowana wieża ciśnień, która została zniszczona podczas II wojny światowej.

–Równocześnie opracowano projekt dotyczący całości terenu Toru Służewiec. Myślę tu o kosztorysie inwestorskim, studium architektonicznym, systemie drogowym. To w przyszłości powinno umożliwić nam realizację koncepcji rewitalizacji całego terenu wyścigów i ułatwi znalezienia inwestorów gotowych zainwestować w dalszy rozwój obiektu – mówi Sylwester Puczen. I dodaje, że Służewiec to znakomite miejsce na hotele, pasaże handlowe czy halę wielofunkcyjną o charakterze konferencyjno-sportowo-rekreacyjnym.

Warszawa ma wspaniałą historię wyścigów konnych – pierwsze regularne wyścigi z profesjonalnym torem zorganizowało w 1841 roku Towarzystwo Wyścigów Konnych i Wystawy Zwierząt Gospodarskich w Królestwie Polskim. W 1925 Towarzystwo Zachęty do Hodowli Koni w Polsce nabyło 150 ha gruntów na Służewcu i zleciło projekt nowoczesnego toru, który nie wzorowałby się na torach zagranicznych. Koncepcję opracował warszawski architekt Zygmunt Plater-Zyberk z zespołem.

Tor otwarto 3 czerwca 1939 roku i był to w tym czasie najnowocześniejszy i największy tor wyścigów konnych w Europie. W planach architektów była jeszcze budowa stacji kolejowej oraz linii tramwajowej, wytyczenie ulic wokół toru. Plany zniweczył wybuch wojny, podczas której Niemcy wykorzystywali tor jako lotnisko dla samolotów wojskowych.