Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Biuro » Biurowiec Business with Heritage z międzynarodową nagrodą

Biurowiec Business with Heritage z międzynarodową nagrodą

Ivon

Business with Heritage, warszawski biurowiec zaprojektowany przez niemiecką pracownię RKW Rhode Kellermann Wawrowsky, został najlepszą modernizacją w Europie Środkowo-Wschodniej 2015 roku. Inwestycję, która wzbudzała wiele kontrowersji m.in. Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków, nagrodziło 70 specjalistów z branży rynku nieruchomości.

Biurowiec Plac Zamkowy – Business with Heritage powstał w jednym z najbardziej znanych miejsc Warszawy, zajął pustą od II wojny światowej działkę przy ulicy Senatorskiej.

100 metrów dzieli go od kolumny Zygmunta III Wazy i Zamku Królewskiego. Inwestycja została doceniona m.in. za modernizację przestrzeni miejskiej, jury piątej edycji konkursu EuropaProperty CEE Investment & Green Building Awards doceniło projekt budynku o prostej i eleganckiej bryle, którego architektura wpisała się w zabytkowy charakter Starego Miasta. Warunkiem nominacji w kategorii najlepsza modernizacja roku było też posiadanie certyfikacji ekologicznej Breeam lub LEED.

Autorem projektu architektonicznego jest Wojciech Grabianowski z pracowni RKW Rhode Kellermann Wawrowski, która specjalizujące się w projektowaniu luksusowych obiektów i rewitalizacji budynków. Architekci projektowali budynki m.in. w Berlinie, Lipsku i Frankfurcie nad Menem. W Polsce zostali wyróżnieni za projekt stadionu PGE Arena.

– Większość kariery zawodowej spędziłem za granicą, gdzie zrealizowałem ponad 100 projektów rewitalizacji budynków. Każdy z nich, z racji potrzeby zachowania zabytkowego charakteru otoczenia, stanowił prawdziwe wyzwanie – mówił na początku inwestycji Wojciech Grabianowski. – Niemniej z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że projekt budynku Plac Zamkowy – Business with Heritage należał do najbardziej ambitnych.

Maksymilian Marcinkowski, prezes spółki Senatorska Investment przekonuje, że inwestorowi zależało na tym, żeby projekt budynku był spójny z otaczającą go historyczną zabudową, a jednocześnie wykorzystywał nowoczesne rozwiązania architektoniczne.

–Inwestycja Plac Zamkowy – Business with Heritage jest przysłowiową kropką nad „i”, której brakowało w pierzei tej wyjątkowej ulicy. Dzięki niej warszawska Starówka może pochwalić się nie tylko wzorcowo odrestaurowanymi kamienicami, ale również nowoczesną infrastrukturą, której nie powstydziłyby się największe stolice europejskie – dodał Maksymilian Marcinkowski.

Budowa biurowca rozpoczęła się w październiku 2013 roku, a zakończyła się dwa lata później. W trakcie inwestycji nie obyło się bez kontrowersji, głównie ze względu na lokalizację – Stare Miasto, które wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1980 roku. Na zlecenie wiceministra kultury Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych (rada doradza UNESCO w sprawie wpisu obiektów na Listę Światowego Dziedzictwa) sporządziła raport na temat tej inwestycji i zasugerowała zmiany w projekcie. Zgodnie z zaleceniami francuskich ekspertów inwestor zmienił m.in.: kolor dachu z zielonego na popielaty, na wysokości parteru zrezygnowano z piaskowej elewacji na rzecz okładziny z wapienia muszlowego, szklane balustrady na pierwszym i drugim piętrze zostały zastąpione tradycyjnymi kutymi poręczami, obniżono też kalenice dachów w fasadach narożnych.

Główna bryła biurowca jest podzielona na trzy części, dwa przeszklone hole otwierają widok na boczną ścianę Pałacu Branickich. Fasada od strony Pałacu Branickich kontrastuje z klasycznym frontem. Zgodnie z sugestią konserwatora zabytków, dach pokryto fabrycznie spatynowaną blachą tytanowo-cynkową, kładzioną tradycyjnie na rąbek stojący.

Budynek składa się z dwóch kondygnacji podziemnych, na których znajduje parking oraz czterech kondygnacji naziemnych z lokalami handlowo-usługowymi, restauracją i powierzchniami biurowymi.

Ciekawa jest historia miejsca, w którym stanął biurowiec. Pierwsze wzmianki na temat kamienicy pochodzą z 1653 roku. W 1891 roku powstał tu pięciokondygnacyjny budynek, który przetrwał do II wojny światowej. Na parterze mieściła się cukiernia Szymona Bellego, którą chętnie odwiedzali Artur Oppman, Ewa Szelburg-Zarembina, Konstanty Ildefons Gałczyński czy Jan Brzechwa. Budynek spłonął we wrześniu 1939 roku i nigdy nie został odbudowany, choć w 1947 roku Biuro Odbudowy Stolicy miało takie plany.

Materiały prasowe: Senatorska Investment Sp. z o.o./fot. Piotr Krajewski