Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Biuro » Browar Factory Centrum czyli rewitalizacja po gospodarsku

Browar Factory Centrum czyli rewitalizacja po gospodarsku

Ivon

Czy można przeprowadzić rewitalizację starego browaru bez milionów na koncie? Można. Wystarczy rozciągnąć prace w czasie. Johann Bros, właściciel zabytkowego kompleksu Browar Factory Centrum w Szopienicach, remontuje go od 25 lat. Przed nim rewitalizacja budynku słodowni, ostatniego z zabudowań browaru.

Jak wygląda rewitalizacja po gospodarsku? Prace rozciągnięte są w czasie, a renowacja kolejnych zabytków finansowana jest z najmu, wcześniej wyremontowanych. Tym sposobem na terenie kompleksu XIX-wiecznego browaru braci Mokrskich, na rewitalizację czeka ostatni, z dziesięciu zabytkowych obiektów. W słodowni, tak jak w innych budynkach mają się mieścić biura i przestrzeń ekspozycyjna. Browar Factory Centrum, bo tak nazywa się kompleks biurowy, jest własnością firmy BFC Nieruchomości, założonej na początku lat 90-tych przez Johanna Brosa. Dziennikarze nazwali go dyżurnym ratownikiem górnośląskich zabytków. Wychowany w Hamburgu, gdzie prowadzona jest największa rewitalizacja w Europie – Hafen City, nauczył się jak przywracać życie opuszczonym przemysłowym obiektom.

– Johann Bros przebywał w Hamburgu w latach 70-tych i 80-tych, gdzie adoptowano już wiele przemysłowych obiektów na biura czy centra sztuki. W Polsce jeszcze nie było takiej tradycji, ale inwestor chciał ją zaszczepić – mówi Piotr Radomski z firmy BFC Nieruchomości, która jest właścicielem terenu.

Johann Bros wrócił na Śląsk z Hamburga na początku lat 90-tych. Pochodzi z Wodzisławia Śląskiego. Gdy powrócił w rodzinne strony, zaczął interesować się zdegradowanymi poprzemysłowymi terenami, żeby rozpocząć ich rewitalizację. W 1991 roku kupił zrujnowany browar Petera Mokrskiego w Szopienicach.

Browar wybudował Peter Mokrski w 1880 roku. W 1912 roku odziedziczyli go spadkobiercy, a tuż po zakończeniu I wojny światowej, przeszedł w ręce konkurencji Oberschlesische Linderbrauerei Hochberg w Zabrzu i Tychach. Wkrótce później zakończono produkcję piwa, a w budynkach składowano jedynie słód.

Johann Bros postanowił odnowić zdegradowany teren. W 1991 roku zaczął od rewitalizacji pierwszego budynku, w którym urządził biura i magazyn.

– Browar był kompletnie zrujnowany, ponieważ przez wiele lat stał nieużytkowany. Właściciel tego terenu, Johann Bros, prowadził rewitalizację po gospodarsku. Rozpoczął od remontu jednego budynku – mówi Radomski.

Odnowiono już dziewięć z dziesięciu obiektów.

– Wszystkie zostały wyremontowane od podstaw. Część z nich wymagała odbudowy. We wszystkich starano się zachować jak najwięcej historycznych detali: odsłonięto stropy, stalowe elementy, odnowiono elewację – mówi Piotr Radomski. – Na terenie kompleksu znajduje się dziesięć zabytkowych nieruchomości. Każda z nich jest inna, ponieważ miały inną funkcję: magazyn, słodownia, leżakowania, butelkowania.

Rewitalizacja prowadzona jest od 25 lat.

– Pieniądze pozyskiwane z najmu, przeznaczane są na rewitalizację kolejnych obiektów – mówi Radomski.

Przed inwestorem stoi jeszcze najtrudniejsze zadanie – renowacja zabytkowego budynku słodowni, którego powierzchnia to ok 2,5 tys. mkw.

– Część obiektu została zniszczona podczas pożaru. Brakuje drewnianych stropów, które muszą zostać odtworzone. Będzie to najdroższy remont na terenie kompleksu, dlatego wciąż zbieramy fundusze na ten cel – mówi Radomski i dodaje, że mają już projekt architektoniczny. – Planowane są duże przeszklenia w dachu budynku, a także przeszkolone szyby windy na zewnątrz – mówi Radomski.

Bros do współpracy angażował zawsze lokalnych architektów, projektantów i budowlańców. Na początku lat 90-tych w Polsce nie było jeszcze specjalistów od rewitalizacji architektury, dlatego wielu z nich uczyło się tej sztuki razem z nim.

W browarze powstała przestrzeń biurowa. Browar Factory Centrum jest obecnie siedzibą dla około 70 firm.

– Cały kompleks znajduje się pod ochroną Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Podczas rewitalizacji budynkom z zewnątrz przywracany jest pierwotny wygląd. W środku dostosowywane są do nowych funkcji. Stosujemy nowoczesne rozwiązania m.in. przeszklenia w dachach, które wprowadzają naturalne światło do wnętrza budynku – mówi Radomski.

Obecny właściciel, firma BFC Nieruchomości, chce przypominać o historii tego miejsca, dlatego w biurze administracji powstała mała izba pamięci poświęcona browarom braci Mokrskich.

– Skupowaliśmy pamiątki związane z działalnością zakładów i przeznaczyliśmy je na ekspozycję – mówi Radomski.

Johann Bross oprócz rewitalizacji browaru Mokrskich odrestaurował także Szyb Wilsona w Nikiszowcu. Stworzył tam galerię sztuki.

Fot. Materiały BFZ Nieruchomości