Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Lifestyle » Biblioteki wyjątkowe, czyli liczy się także „okładka”

Biblioteki wyjątkowe, czyli liczy się także „okładka”

RP

Biblioteki nie muszą być wyniosłe i ponure. Wśród tych najefektowniejszych znajdziemy zarówno pomieszczenia urządzone z iście królewskim przepychem, jak i oryginalne futurystyczne bryły ze szkła. Trudno w nich skupić się na… lekturze.

Na dowód kilka wyjątkowych bibliotek ze świata.

Znajdująca się w Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa Biblioteka George’a Peabody’ego w Baltimore została zbudowana w 1856 roku i do dzisiaj oszałamia odwiedzających pięciopiętrowym atrium po brzegi wypełnionym książkami oraz elegancką marmurową podłogą. Obcowanie z literaturą w majestatycznym wnętrzu to przyjemność par excellence, zwłaszcza, że za sprawą przeszklonego dachu wnętrze neoklasycznego budynku rozjaśnia światło dzienne. Efekt doceniają nie tylko miłośnicy literatury, ale i… młode pary, w bibliotece bowiem niekiedy organizowane są ceremonie ślubne.

Biblioteka George’a Peabody’ego w Baltimore

Biblioteka George’a Peabody’ego w Baltimore

Amerykanie słyną z pięknych bibliotek, jedna z największych na świecie – Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie – może pochwalić się nie tylko imponującymi liczbami (ponad trzydzieści milionów książek, pięćdziesiąt osiem milionów rękopisów i dwanaście milionów fotografii), ale i wyjątkowej urody Czytelnią Główną, przestrzenną owalną salą, mieszczącą się w neoklasycystycznym budynku imienia Thomasa Jeffersona. W bibliotece znajdują się między innymi Biblia Gutenberga, najmniejsza książka świata (Old King Cole), pierwsza wydana w Stanach Zjednoczonych książka (The Bay Psalm Book), a także osobliwa ciekawostka – kolekcja kieszonkowych globusów.

Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie

Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie

Waszyngton to klasa i szyk. Z kolei Seatlle postawiło na ekstrawagancję i oryginalność. Wszystko za sprawą odważnego projektu duńskiego architekta, Rema Koolhaasa i jego futurystycznej wizji. Cechami charakterystycznymi Biblioteki Publicznej w Seattle (oczywiście poza znajdującymi się tam zbiorami) stały się stal, szkło i ukośne kratownice. Koncepcja Koolhaasa została doceniona, dość powiedzieć, że biblioteka zajęła sto ósme miejsce na sporządzonej przez Amerykański Instytut Architektów liście stu pięćdziesięciu ulubionych budynków w USA.

Biblioteka Publiczna w Seattle

Biblioteka Publiczna w Seattle

Crème de la crème Nowojorskiej Biblioteki Publicznej (posiada aż dziewięćdziesiąt trzy filie!) stanowi z kolei budynek przy Piątej Alei. Oczywiście i tutaj najważniejszy jest pokaźny zbiór literatury, ale nie sposób nie wspomnieć o wnętrzu wyróżniającym się finezyjnie ozdobionym sklepieniem i wiszącymi nad czytelnią szykownymi żyrandolami. Tę bibliotekę szczególnie upodobali sobie amerykańscy filmowcy, w jej wnętrzu kręcono między innymi sceny do „Śniadania u Tiffaniego” i… “Pogromców duchów”.

Nowojorska Biblioteka Publiczna

Nowojorska Biblioteka Publiczna

Pozostając w kręgu kultury anglojęzycznej nie sposób nie wspomnieć o Trinity College w Dublinie, najstarszym uniwersytecie w Irlandii, posiadającym od początku osiemnastego wieku piękną bibliotekę (dziś największą w tym kraju), której wizytówką jest Długa Sala z charakterystycznym beczkowym sklepieniem i marmurowymi popiersiami pisarzy. W pomieszczeniu o długości sześćdziesięciu pięciu metrów na miłośników słowa pisanego czeka około dwustu tysięcy woluminów, w tym słynna Księga z Kells, czyli bezcenny manuskrypt pierwszych czterech ewangelii Nowego Testamentu (stworzony około osiemsetnego roku naszej ery) oraz harfa, według legendy należąca do króla Briana Boru.

Trinity College w Dublinie

Trinity College w Dublinie

Oszałamiającym doświadczeniem dla każdego mola książkowego będzie bez wątpienia wizyta w „literackim klejnocie” Hiszpanii, bibliotece znajdującej się w klasztorze Escorial. Ozdobne, kunsztownie wykonane freski na suficie odnoszą się do siedmiu sztuk wyzwolonych (kolejno: arytmetyki, astronomii, geometrii, dialektyki, gramatyki, muzyki oraz retoryki), a wraz z całym wystrojem wnętrza sprawiają, że mamy wrażenie obcowania z czymś doprawdy niezwykłym. Zresztą nie powinno to nikogo dziwić, bo biblioteka należy do wielkiego pałacowo-klasztornego kompleksu, a znajdziemy tutaj także bazylikę, panteon królów oraz książąt hiszpańskich.

Biblioteka w klasztorze Escorial

Biblioteka w klasztorze Escorial

Niemniejsze wrażenie, zarówno ze względu na pokaźny zbiór (zwłaszcza portugalskiego piśmiennictwa), architekturę, jak i wystrój wnętrza zrobi na was Portugalska Czytelnia Królewska w Rio de Janeiro, początki której datuje się na rok 1887. Nasuwająca skojarzenia z salą katedralną czytelnia (unikalne połączenie szkła i żelaza) jest dodatkowo rozjaśniana przez światło dzienne, bo i tutaj, dość podobnie jak we wspomnianej wcześniej bibliotece w Baltimore, postawiono na kopułę ze szkła. Biblioteka swą tożsamość podkreśla także fasadą, tę bowiem wykonano z wapienia przywiezionego do Brazylii prosto z Lizbony.

Portugalska Czytelnia Królewska w Rio de Janeiro

Portugalska Czytelnia Królewska w Rio de Janeiro

A skoro o Portugalii mowa, nie sposób przy tej okazji nie wspomnieć o Bibliotece Głównej Uniwersytetu w Coimbrze w Portugalii. Zdobione łuki, pozłacane sufity i misternie wykonane elementy z drewna przywodzą na myśl nie bibliotekę, a majestatyczny i urządzony z przepychem pałac. Wielu odwiedzających to miejsce wspominało, że podczas wizyty towarzyszyły im dwa uczucia – olśnienia i… onieśmielenia.

Biblioteka Główna Uniwersytetu w Coimbrze

Biblioteka Główna Uniwersytetu w Coimbrze

Na starym kontynencie warto jeszcze zwrócić uwagę, między innymi, na elegancką Bibliotekę Sainte Geneviève w Paryżu, barokową i urzekającą pięknymi freskami Bibliotekę Narodowej Republiki Czeskiej w Pradze (i ona posiada niezwykłą kolekcję globusów), umiejscowioną na duńskim nabrzeżu nieopodal portu Bibliotekę Królewską w Kopenhadze (słynącą z marmurowej fasady i z jej powodu nazywaną „Czarnym Diamentem”), futurystyczną Bibliotekę Wydziału Ekonomicznego w Wiedniu, czy wreszcie na dziewięciopiętrową szklaną Bibliotekę Miejską w Stuttgarcie. W tej ostatniej interesujące jest szczególnie wnętrze – biel ścian, schodów, podłogi i regałów kontrastuje z kolorowymi okładkami książek dając niezwykły efekt wizualny.

Także w Polsce coraz częściej natrafić możemy na interesujące projekty architektoniczne (zwróćcie chociażby uwagę na bibliotekę na dworcu kolejowym w Rumi), a chociaż to nie one powinny świadczyć o wartości takiej instytucji, nie da się ukryć, że dla wielu wnętrze biblioteki stanowi poważną zachętę, co w dobie kryzysu czytelnictwa nad Wisłą nie jest bez znaczenia. To trochę tak, jak w przypadku obcowania z książką: poza tym co najważniejsze, czyli treścią, istotna jest dla wielu także jakość wydania, okładka czy szata graficzna.

Zdjęcia: wikipedia.org