Zabytki. Architektura. Lifestyle.

Home » Lifestyle » 65-letnia whisky Glen Grant nie straciła swojej mocy

65-letnia whisky Glen Grant nie straciła swojej mocy

Ivon

65-letnia whisky Glen Grant o rekordowej zawartości alkoholu trafiła do limitowanej sprzedaży w Polsce. 218 dekanterów wypuściła na rynek rodzinna firma Gordon & MacPhail, która w Szkocji butelkuje whisky single malt od 118 lat.

Ta ekskluzywna whisky przez ostatnie 65 latach leżakowała w beczce po sherry w murach destylarni Glen Grant, gdzie wyprodukowano ją 14 października 1950 r.

– Była to jedna z wielu beczek napełnionych tego roku przez firmę Gordon & MacPhail. Beczkę tą jednak przeznaczono do długiego leżakowania i rzeczywiście przekazywano ją sobie w rodzie Urquhartów przez trzy pokolenia, aby ostatecznie wybrać ją i zabutelkować w jej 65 urodziny – mówi Ewen Mackintosh, prezes firmy Gordon & MacPhail, której korzenie sięgają 1895 roku.

Urquhartowie przekształcili firmę w największego na świecie independent bottlera szkockiej whisky oraz dystrybutora i producenta tego alkoholu. Firma może poszczycić się zabutelkowaniem i wprowadzeniem na rynek trzech najstarszych whisky w historii: Mortlach 70 YO, Glenlivet 70 YO oraz Mortlach 75 YO. W jej magazynach nadal jest wiele starych i unikalnych beczek, których może im pozazdrościć konkurencja.

Niezwykłość trunku, który trafił do polskich kolekcjonerów polega jednak nie tylko na tym, że jest on jedną ze starszych dostępnych na rynku whisky, ale także na tym, że pomimo wielu lat leżakowania, nadal posiada wysoki poziom alkoholu – 59,3 proc. Gdy w 1950 roku rozlewano ją do beczek, stężenie alkoholu sięgało 63,5 proc. W ciągu 65 lat dojrzewania trunek utracił zaledwie 4,2 proc., co zdaniem znawców tego typu trunków, jest niezwykłym zjawiskiem. Udało się to osiągnąć dzięki odpowiedniej temperaturze i wilgotności, jakie panują w murach destylarni Glen Grant.

– Ten wiekowy trunek ma 65 lat. Tylko parę beczek whisky przetrwało tak wiele lat. Istotne jest również to, że whisky ta ma niezwykle bogaty profil aromatyczny i niebywale długi finisz – mówi Michał Kowalski, Wiceprezes Wealth Solutions, firmy, dla której whisky Glen Grant, została zabutelkowana przez Gordon & MacPhail. – Jednak ta piękność posiada coś jeszcze. Jej niezwykle wysoki poziom alkoholu jest czymś niezwykle rzadkim wśród trunków w tym wieku.

Do kolekcjonerów trafiło jedynie 218 dekanterów tej whisky, wszystkie zostały sprzedane w trakcie przedsprzedaży, która poprzedziła oficjalne wprowadzenie trunku na rynek. Każda z butelek jest opatrzona indywidualnym numerem i zamknięta w specjalnej drewnianej skrzynce. Każdy kolekcjoner wraz z alkoholem otrzymał też książkę Charlesa MacLeana, pisarza i krytyka, którego pasją jest szkocka whisky. O Glen Grant napisał tak: „Wspaniała whisky – elegancka, dystyngowana i arystokratyczna. To prawdziwie szlachetny trunek. Jak na swój wiek jest również pełna życia. Niezwykle wysoki poziom alkoholu pomógł bowiem w utrzymaniu żywotności trunku, jak również wpłynął na jego głębię i złożoność.”

Foto: Wealth Solutions

  • Jarek

    Aż strach się domyślać ile mogła kosztować taka 1 buteleczka. Lecz na pewno warto było dać tyle za taką perełkę

    • iwon

      To trunek tylko dla koneserów…